Jennifer Kesse – W drodze do pracy.

– Przepraszam… – Logan zapukał w okno vana – Przepraszam, panowie? Nie widzieliście przypadkiem mojej siostry? Mieszka w jednej z szeregówek, blondynka, długie włosy…

Robotnicy spojrzeli na niego przelotnie i wrócili do rozmowy w obcym języku. Logan nie był pewien czy nie zrozumieli jego pytania, czy po prostu go zignorowali.

Jennifer Kesse.

Jennifer Kesse wróciła właśnie z weekendu na Wyspach Dziewiczych. Mimo, że bardzo lubiła swoją pracę – a była najmłodszym managerem w historii Central Florida Investments Timeshare, to cudownie było wyskoczyć na kilka dni i odpocząć.

W niedzielę wieczór została jeszcze u swojego chłopaka Roba na noc i w poniedziałek ruszyła w kilkugodzinną podróż od razu do biura. Był 23 stycznia 2006. Jennifer skończyła tego dnia pracę o godzinie 18, jak zawsze napisała smsa do Roba, że wraca już do domu, a o 18:15 zadzwoniła na kilka minut do taty.

Kilka minut później była już w swojej szeregówce w Orlando. O 22 zadzwoniła do Roba. Trochę się poprztykali, nie było to nic ważnego, ale atmosfera na moment zrobiła się gęsta. W czasie rozmowy, ktoś zadzwonił domofonem. Jennifer spojrzała na kamerkę. Był to sąsiad z góry. Dziewczyna nie była w nastroju, postanowiła nie podnosić słuchawki. Po skończeniu rozmowy zmyła makijaż i położyła się spać.

24 stycznia wieczorem Jennifer nie napisała smsa do Roba. Z jednej strony mężczyzna rozumiał, pewnie była jeszcze wzburzona po wczorajszej kłótni. Z drugiej strony jednak dziewczyna zawsze, ale to zawsze pisała do niego smsa. To była ich tradycja, i jeszcze nigdy nie zdarzyło jej się o tym zapomnieć. Rob postanowił zadzwonić do swojej dziewczyny, jednak odbił się od automatycznej sekretarki.

To zmartwiło Roba. Jennifer nigdy, przenigdy nie wyłączała telefonu.

Jennifer i Rob.

Później okazało się, że dziewczyna nie pojawiła się tego dnia w pracy. Nie mogąc dodzwonić się do samej Jennifer, przełożony zadzwonił do jej rodziców. Rodzice z kolei, od razu wsiedli w samochód i ruszyli w drogę do Orlando. Byli przekonani, że stało się coś złego.

Również brat Jennifer Logan pojechał do siostry. Podczas gdy dziewczyna była na wakacjach, Logan wraz z przyjaciółmi nocowali u niej, żeby pilnować mieszkania. Nawet jej były chłopak Matt wpadł do nich na kilka drinków. Dla Jennifer nie było to zupełnie komfortowe – Matt bardzo źle znosił fakt, że ułożyła sobie życie z kimś innym i bardzo chciał, żeby do niego wróciła.

Później kiedy rozjechali się do domów, okazało się, że jeden z jego kumpli Travis zostawił telefon służbowy w mieszkaniu Jen. Dziewczyna miała odesłać telefon pocztą następnego dnia. Nie zrobiła tego.

Logan dotarł na miejsce pierwszy.

Samochodu Jennifer nie było na jej miejscu parkingowym numer 2226. W mieszkaniu siostry Logan nie zobaczył nic dziwnego. Piżama i mokry ręcznik dziewczyny leżały w łazience. Na łóżku leżało kilka różnych zestawów ubrań – dziewczyna przygotowując się do pracy zwykle przymierzała różne stylizacje, zanim wybrała tą właściwą na dany dzień.

Logan zauważył vana, w którym siedzieli robotnicy, pracujący nad wykończeniem pozostałych szeregówek w kompleksie mieszkalnym Jennifer. Dziewczyna często skarżyła się na nich, podobno zaczepiali ją i gwizdali, ilekroć przechodziła obok.

– Przepraszam… – Logan zapukał w okno vana – Przepraszam, panowie? Nie widzieliście przypadkiem mojej siostry? Mieszka w jednej z szeregówek, blondynka, długie włosy…

Robotnicy spojrzeli na niego przelotnie i wrócili do rozmowy w obcym języku. Logan nie był pewien czy nie zrozumieli jego pytania, czy po prostu go zignorowali.

Później do Logana dołączyli rodzice. Wspólnie zgłosili zaginięcie dziewczyny na policję. Policjanci co prawda przyjęli zgłoszenie, jednak stwierdzili, że dziewczyna jest dorosła i nie musi spowiadać się z tego kiedy i gdzie wyjeżdża. 

Wszystko zmieniło się 26 stycznia, kiedy znaleziono czarny Chevrolet Malibu Jennifer zaparkowany przy innym kompleksie mieszkalnym, o bardzo złej reputacji. Stało się jasne, że dziewczyna nie przeparkowała samochodu z własnej woli, bo dlaczego miałaby to robić?

Czarny Chevrolet Jennifer.

W mieszkaniu Kesse nie znaleziono śladów włamania, dlatego też policja założyła, że Jennifer wyszła z domu z zamiarem pójścia do pracy, zamknęła za sobą drzwi i została porwana w drodze do lub w samochodzie.

Pies policyjny złapał trop z samochodu Jennifer do kompleksu mieszkalnego, w którym położona była jej szeregówka. Ślad znikał przy wyrwie w siatce, niedaleko drzwi Jennifer.

Policjanci wezwali Roba, aby otworzył bagażnik samochodu Jennifer, prawdopodobnie chcąc sprawdzić jego reakcję. Mężczyzna zrobił to z duszą na ramieniu, bał się że w środku znajdzie ciało dziewczyny. Na szczęście tak się nie stało. Do dzisiaj jednak nie wiadomo, co zostało znalezione w bagażniku czarnego Chevroleta. Policja wykluczyła jednak rabunek, jako że nikt nie połasił się na wartościowe rzeczy znajdujące się w samochodzie.

We wnętrzu auta znaleziono jedynie skrawek odcisku palca i włókno z materiałem genetycznym. Wyglądało na to, że ktoś dokładnie wyczyścił samochód po jego użyciu.

Następnie sprawdzono monitoring obu kompleksów mieszkalnych. Kamery nagrały osobę, która przeparkowała samochód Jennifer. Postać niestety jest nie do rozpoznania, w dwóch ujęciach jakie zostały podane do wiadomości publicznej osoba ta stoi za słupem, jest ubrana w czapkę i ma na sobie uniform o niezidentyfikowanym kolorze (na nagraniu wygląda na biały, jednak okazuje się, że ciemne ubrania również wyglądają na jasne w nagraniach z kamer tego rodzaju).

Postać, uwieczniona na monitoringu.

Rzeczy, które zaginęły razem z Jennifer to telefon komórkowy, iPod, klucze do mieszkania, torebka, skórzana teczka i ubrania, które prawdopodobnie miała na sobie dziewczyna tego dnia.

Nikt nie został nigdy postawiony w stan oskarżenia, jednak w sprawie jest czworo nieoficjalnych podejrzanych.

1. Były chłopak Jennifer – Matt. Mężczyzna ciągle kochał dziewczynę i chciał, żeby do niego wróciła. Nie mógł pogodzić się z faktem, że ułożyła sobie życie i była szczęśliwa z Robem. Tuż przed zaginięciem wpadł na kilka drinków do jej mieszkania, w którym przebywał Logan z przyjaciółmi. Później tego wieczora długie godziny spędził w barze Blue Martini, gdzie zalał się w trupa. Bar ten znajdował się naprzeciwko mieszkania Jennifer, a chłopak mieszkał w zupełnie innej części miasta. Jego alibi ponoć zostało zweryfikowane i potwierdziło się, więc policja wykluczyła Matta z kręgu podejrzanych,

2. Żonaty współpracownik, manager w firmie Jennifer. Mężczyzna komplementował dziewczynę i niejednokrotnie dawał do zrozumienia, że chciałby się z nią umówić. Jen, nie wiedząc co zrobić z niechcianymi zalotami poprosiła ojca o radę. Zgodnie z nią, zaprosiła managera na obiad do kafeterii znajdującej się w biurze i powiedziała wprost, że nie podoba jej się idea związku w miejscu pracy. Manager podobno wziął sobie do serca jej słowa i dał dziewczynie spokój.

3. Inny pracownik w firmie Jennifer. Mężczyzna cztery lata po zaginięciu złożył skargę na managera (drugiego podejrzanego). Twierdził on, że manager w dzień zaginięcia Jennifer przyszedł do pracy spóźniony, zdyszany i zły. Tłumaczył się tym, że otrzymał mandat za przekroczenie prędkości, jednak mandat był sprzed tygodnia. Dzień wcześniej ponoć zaprosił Jennifer do swojego biura chcąc zapytać o wycieczkę i bardzo poirytował się, kiedy dziewczyna opowiadała o wspaniałych chwilach spędzonych ze swoim chłopakiem Robem. Manager, zapytany o to gdzie jest Jennifer odrzekł: ‘Pewnie zjadły ją krokodyle’ i często wyrażał się w negatywny sposób o Robie.

Pracownik zapytany dlaczego zgłasza to wszystko dopiero teraz, odrzekł, że bał się, że policja uzna go za wspólnika managera.

Kilka niezależnych źródeł stwierdziło jednak, że to właśnie ten pracownik miał obsesję na punkcie Jennifer i prześladował ją. Wygląda więc na to, że cały czas specjalnie próbował zrzucić winę na managera i wszystkie rzeczy, o których opowiedział mogły nigdy się nie zdarzyć.

4. Jeden z robotników. Robotnicy, pracujący przy wykończeniu szeregówek w kompleksie mieszkalnym Jennifer często zaczepiali dziewczynę. Mieli oni klucze do mieszkań i często w nich nocowali. Dziwny był fakt, że zignorowali Logana, który zapytał tylko, czy nie wiedzą, gdzie może być jego siostra. Policji nie udało się ich dobrze przesłuchać, wielu nie mówiło po angielsku i pracowało na czarno, więc do większości nie udało się nawet dotrzeć.

Jennifer Kesse.

Sprawa Jennifer jest otwarta, do dzisiaj nie udało się zidentyfikować osoby, która jechała samochodem dziewczyny. Jej rodzina nie ustaje w poszukiwaniach.

[1] [2]