Leah Roberts – Jeepem na zachód.

Kara razem z Nicole przeszukały pokój dziewczyny. Okazało się, że zniknęło wiele jej ubrań, co wskazywało na to, że Leah wyjechała gdzieś na kilka dni. Na szafce leżał też liścik z plikiem banknotów na miesięczny czynsz i opłaty. W notatce padły słowa ‘nie myślę o samobójstwie, wręcz przeciwnie’, wspominała też o Jack’u Kerouac’u, a całość podpisana była rysunkiem kota z Cheshire z ‘Alicji w Krainie Czarów’.

Leah Roberts.

Wiersze i sens życia.

Kiedy w 1998 Leah Roberts cudem wyszła cało z wypadku samochodowego – narodziła się na nowo. Była pewna, że umrze od momentu, w którym ujrzała pędzącą na nią ciężarówkę. Miała przebite płuco i potrzaskaną kość biodrową, jednak z pomocą lekarzy, po wielu tygodniach wymagającej rehabilitacji powróciła do pewnej sprawności. Dziewczyna miała wtedy dwadzieścia dwa lata.

Leah nie miała łatwego życia. Kiedy skończyła siedemnaście lat u jej ojca zdiagnozowano przewlekłą chorobę płuc. W wieku dwudziestu lat jej mama zmarła nagle na atak serca. Trzy lata później Leah, która studiowała wtedy język hiszpański i antropologię, miała przerwę w nauce i planowała wyjazd na Kostarykę. Wtedy odszedł jej ojciec. Dziewczyna postanowiła jednak nie rezygnować ze swoich planów i zgodnie z planem wyruszyła w podróż, która jak później twierdziła odmieniła jej życie. 

Po powrocie dziewczyna rzuciła studia, mimo iż zostało jej tylko pół roku do uzyskania dyplomu. Jej siostra Kara i brat Heath próbowali wyperswadować jej ten pomysł, jednak bez większego rezultatu. Leah zaczęła grać na gitarze, zajęła się fotografią oraz adoptowała kotkę, którą nazwała Bea. Zaczęła całe dnie spędzać w kawiarniach, gdzie zaprzyjaźniła się z ludźmi, mającymi podobne podejście do życia. Pisała wiersze, dyskutowała na temat sensu życia i marzyła o podróży na zachód, tak jak zrobił to Jack Kerouac, którego książki uwielbiała.

Szalona wyprawa.

Rankiem 9 marca 2000 roku Leah zadzwoniła do swojej siostry Kary. Nie rozmawiały o niczym konkretnym, jednak umówiły się na spotkanie w niedalekiej przyszłości. Nieco później dziewczyna obiecała swojej współlokatorce Nicole pomoc w opiece nad dziećmi następnego dnia wieczorem – w ten sposób sobie dorabiała.

Leah była znana ze swojego nieprzewidywalnego zachowania i podejmowania spontanicznych decyzji. Nicole nie była więc zdziwiona, kiedy po powrocie z pracy nigdzie nie było ani Leah, ani jej białego Jeepa Cherokee z 93’. Niestety dziewczyna nie pojawiła się też następnego dnia na umówioną opiekę, mimo obietnicy.

11 marca Kara i Heath nie mogąc skontaktować się z siostrą, zadzwonili do Nicole, jednak Leah wciąż nie było w domu. Wtedy współlokatorka zauważyła też, że zniknęła również jej kotka Bea.

13 marca Kara zgłosiła na policję zaginięcie siostry.

14 marca Kara razem z Nicole przeszukały pokój dziewczyny. Okazało się, że zniknęło wiele jej ubrań, co wskazywało na to, że Leah wyjechała gdzieś na kilka dni. Na szafce leżał też liścik z plikiem banknotów na miesięczny czynsz i opłaty. W notatce padły słowa ‘nie myślę o samobójstwie, wręcz przeciwnie’, wspominała też o Jack’u Kerouac’u, a całość podpisana była rysunkiem kota z Cheshire z ‘Alicji w Krainie Czarów’.

Fragment listu Leah (1)
Fragment listu Leah (2)

Kara miała pełnomocnictwa na wgląd w konta bankowe Leah, jeszcze z czasu, kiedy dziewczyna była na Kostaryce. Postanowiła więc przejrzeć billingi. 9 marca dziewczyna wybrała siedem tysięcy dolarów, po czym użyła karty do opłacenia pokoju w motelu w Memphis, Tennesee. Późniejsze transakcje wskazywały na to, że Leah podróżuje na zachód, wzdłuż drogi międzystanowej numer 40. Po zakupie benzyny 13 marca w Brooks, Oregon aktywność dziewczyny na koncie ustała.

Kara i przyjaciółka Leah, Sara Smith odwiedziły kawiarnie, do których Leah chadzała przed swoją podróżą. Poznały tam Jeannine Quiller. Dziewczyna opowiedziała im o fascynacji Leah książkami Jacka Kerouaca, oraz o planach powtórzenia jego podróży. Karze ulżyło, w końcu odkryła co zamierzała Leah, postanowiła więc spokojnie czekać na jej powrót.

Zamiast życzeń.

Kara była przekonana, że Leah zadzwoni do niej 18 marca, wtedy też dziewczyna kończyła dwadzieścia sześć lat. Otrzymała telefon, ale bynajmniej nie od siostry. W tym dniu policja zawiadomiła ją, że odnaleziono Jeepa Cherokee należącego do Leah.

Samochód Leah (1)
Samochód Leah (2)

Tego ranka para biegnąca wzdłuż Canyon Creek zauważyła ubrania porozwieszane na drzewach przy drodze. W lesie który leżał na dnie stromego nasypu za drzewami znajdował się poważnie uszkodzony samochód. W środku znajdowały się koce i poduszki, świadczące o tym, że ktoś spał w samochodzie już po wypadku. Znaleziono też klatkę dla kota i resztki karmy. Rzeczy osobiste dziewczyny takie jak paszport, prawo jazdy, książki, ubrania, gitara i płyty CD były porozrzucane po lesie. 2500$ w gotówce i biżuteria Leah między innymi pierścionek zaręczynowy jej matki, z którym się nie rozstawała znajdowały się w samochodzie, nie doszło więc do kradzieży. Znajdował się tam również bilet do kina na ‘American Beauty’ na 13 marca.

Canyon Creek.

Śledczy stwierdzili, że auto jechało około 64 km/h zanim zboczyło z drogi i spadło ze wzniesienia. Wnętrze samochodu było zabałaganione, jednak nie było tam krwi, ani niczego co mogłoby sugerować, że kierowca lub pasażer ucierpieli. Wydawało się, że podczas wypadku nikogo w środku nie było, a więc zdarzenie zostało ukartowane.

Kara i Heath przylecieli aby na własną rękę szukać dziewczyny. Odwiedzili centrum handlowe Bellis Fair, w którym Leah poszła do kina. Niedaleko miejsca Kara ujrzała restaurację, która od razu skojarzyła jej się z siostrą. Nie myliła się – pracownicy rozpoznali dziewczynę. Ponoć siedziała przy barze, a po obu jej stronach siedzieli mężczyźni. Rozmawiali oni o planach dziewczyny i o Jack Kerouacu.

Podejrzani zostali odnalezieni i przesłuchani. Jeden z nich twierdził, że Leah opuściłą restaurację sama, drugi zaś że wyszła z mężczyzną o imieniu Barry. Podał nawet jego opis policyjnemu rysownikowi.

Barry.

Kilka dni po odnalezieniu Jeep’a na komisariat policji zadzwonił mężczyzna twierdząc, że widział Leah. Podobno dziewczyna wyglądała na oszołomioną i spacerowała wokół stacji benzynowej niedaleko Seattle. Mężczyzna jednak spanikował i odłożył słuchawkę, zanim powiedział jak się nazywa.

Dopiero wiele lat później detektyw, który zajął się sprawą zdecydował się zajrzeć pod maskę samochodu. Okazało się, że jeden z przewodów był przecięty – umożliwiało to przyspieszanie bez użycia pedału gazu. To odkrycie potwierdziło fakt, że wypadek był upozorowany. Detektyw znalazł równiej odcisk palca pod maską i męskie DNA na odzieży Leah.

Leah Roberts.

Tajemniczy Barry nigdy nie został zidentyfikowany. Sprawa Leah Roberts do dzisiaj pozostaje niewyjaśniona.

[1] [2] [3] [4] [5]

Maura Murray – Ostatnia podróż.

Nic się pani nie stało? – zapytał mężczyzna, podchodząc do rozbitego samochodu. Za kierownicą siedziała młoda dziewczyna. Trzęsła się. Trochę z zimna, trochę ze strachu. Mężczyznę uderzył odór alkoholu, wydobywający się z wnętrza auta.

– N-n-nie… nie, nic mi nie jest dziękuję.

– Całe szczęście, zaraz zadzwonię na policję.

– Nie błagam, NIE – krzyknęła spanikowana. Zaraz jednak zmieniła ton głosu na spokojniejszy – Nie trzeba. Już wezwałam pomoc drogową.

Mężczyzna pokiwał głową, ale tylko udawał, że jej wierzy. Przecież w tym miejscu nie było zasięgu. Pożegnał się z dziewczyną, wrócił do domu i wykręcił 911.

Maura Murray

Kilka rozbitych aut.

Maura Murray urodziła się 4 maja 1982 roku jako czwarte dziecko Freda i Laurie Murray. Mimo, że jej rodzice rozwiedli się, kiedy dziewczynka miała sześć lat, jej wychowanie opierało się na konserwatywnych, irlandzko – katolickich fundamentach.

Dziewczyna przed lwią część swojego życia zmagała się z bulimią. Niestety, w rodzinie nie mogła znaleźć wsparcia.

– Nie rozumiem po co to jesz – naśmiewały się z niej siostry – I tak zaraz wszystko wyrzygasz.

Maura od najmłodszych lat miała zacięcie sportowe – biegała w szkolnej reprezentacji, co sprawiało radość jej ojcu.

Maura i jej ojciec Fred.

Kiedy ukończyła liceum została przyjęta do prestiżowej szkoły West Point w Nowym Jorku, gdzie studiowała inżynierię chemiczną. Tam poznała swojego chłopaka, Billy’ego Rauscha. Mimo, że była dobrą uczennicą nie stroniła od kłopotów. Pewnego razu otrzymała naganę za kradzież kosmetyków wartych pięć dolarów.

Maura i Billy.

Maura nie wytrzymała szkoły życia, jakim było West Point, a być może chciała uniknąć usunięcia ze szkoły za kradzież. W każdym razie po trzech semestrach przeniosła się na Uniwersytet Massachusetts w Amherst do szkoły pielęgniarskiej. Ona i Billy zdecydowali, że pozostaną w związku na odległość. Żadne z nich nie było święte, oboje mieli kogoś na boku.

Na UMass dziewczyna znów zadarła z prawem, przez kilka dni zamawiając jedzenie na numer karty kredytowej skradziony jednemu z kolegów. Dostała za to wyrok trzech miesięcy w zawieszeniu, który za dobre sprawowanie miał zostać wykreślony z jej akt w przyszłości.

Zdjęcie Maury do policyjnej kartoteki.

Maura dorabiała sobie pilnując recepcji na kampusie, przeważnie w godzinach nocnych.

5 lutego podczas swojej zmiany otrzymała dwa telefony. Pierwszy z nich o 22:40 był od jej siostry Kathleen. Ponoć rozmawiały głównie o kłopotach Kathleen z narzeczonym.

O 1 w nocy dziewczyna połączyła się z numerem prywatnym. Około 1:20 wróciła jej przełożona i zastała dziewczynę kompletnie rozbitą i przerażoną. 

– Moja siostra – tylko to Maura potrafiła z siebie wydusić.

Przełożona odesłała ją do pokoju w akademiku, jednak nie chciała, żeby dziewczyna została w takim stanie sama. Maura zapewniła ją, że zajmie się nią współlokatorka. Było to kłamstwem, ponieważ dziewczyna mieszkała sama.

Co ciekawe trzydzieści minut przed pojawieniem się przełożonej dziewczyny, czyli dziesięć minut przed anonimowym telefonem na kampusie zdarzył się wypadek. Ktoś uderzył w ucznia Petrita Vasi’ego, powodując u niego ciężkie obrażenia głowy, których skutki towarzyszą mu po dziś dzień. Istnieje teoria, która mówi, że Maura miała coś wspólnego z wypadkiem, jednak nie istnieją żadne wskazujące na to dowody.

7 lutego 2004 roku do Amherst przyjechał ojciec Maury z zamiarem zakupu dla niej nowego auta. Pojechali razem oglądać używane samochody. Później udali się na obiad wraz z przyjaciółką dziewczyny, Kate.

Po obiedzie Fred podrzucił dziewczyny do sklepu z alkoholem, a później pojechali do motelu Quality Inn, gdzie nocował. Pozwolił Maurze pożyczyć swoją nową Toyotę Corollę, aby mogła wraz z koleżanką pojechać na imprezę do akademika. Było to około godziny 22:30. 

Po imprezie Maura miała wrócić do swojego pokoju w akademiku, jednak tak się nie stało. Domówkę opuściła o 2:30. Niektórzy twierdzą, że wyszła z mężczyzną, inni mówią, że sama. Pojechała w stronę motelu, gdzie przebywał jej ojciec, aby oddać mu samochód. Po drodze spowodowała kolizję na Route 9 w Hadley, w wyniku której samochód został doszczętnie zniszczony. Nie jest pewne, czy Maura została poddana testom na trzeźwość. Policjant spisał zdarzenie i odwiózł Maurę do Quality Inn.

Fred twierdzi, że nie wiedział, że Maura przyjechała do motelu. O 4:45 Maura wykonała z jego telefonu połączenie do Billy’ego, chcąc opowiedzieć mu o rozbitym samochodzie.

W niedzielę Fred wypożyczył samochód, podrzucił Maurę z powrotem na kampus i sam ruszył do domu do Connecticut. Ustalili, że o rozbitym samochodzie i odszkodowaniu porozmawiają na spokojnie w poniedziałek wieczór. Dziewczyna miała do tego czasu załatwić formularze powypadkowe, które razem mieli wypełnić.

9 lutego, dzień zaginięcia.

• 12:00 – Maura wyszukuje mapę z drogą prowadzącą do Berkshires i Burlington w Vermoncie. 

• 13:00 – Maura pisze e-maila do Billy’ego: ‘Przepraszam, że nie odbierałam telefonu, ani nie odpisywałam na sms-y, nie miała ochoty z nikim rozmawiać. Zadzwonię później.’

• 13:08 Maura dzwoni do New Hampshire Condo Association w sprawie rezerwacji pokoju w Bartlett, gdzie wcześniej miała zwyczaj jeździć z rodziną. Pokoju nie udaje jej się zarezerwować. 

• 13:13 – Maura dzwoni do znajomego ze studiów, treść rozmowy nie jest znana

• 13:24 – Maura pisze e-maila do swojego szkolnego przełożonego, zawiadamiając, że z uwagi na ‘nagłą śmierć w rodzinie’ nie pojawi się na zajęciach przez tydzień. Później okazuje się, że żadnej śmierci w rodzinie nie było.

• 13:40 – Maura dzwoni do Vermont, sprawdzając informacje na temat hoteli w Stowe. Pakuje wszystkie swoje rzeczy do pudeł, łącznie z obrazami i zdjęciami ze ścian. Część z nich zabiera ze sobą do samochodu, między innymi swoje zeszyty i tabletki antykoncepcyjne. Wśród rzeczy pozostawionych w pokoju znajduje się wydrukowany rozpaczliwy e-mail do Billy’ego wytykający mu zdradę.

• 14:00 – Maura dzwoni do Billy’ego, nagrywając mu się na sekretarkę: ‘Porozmawiamy później’.

• 15:30 – Maura wyjeżdża z akademika swoim Saturnem z roku 1995. 

• 15:40 – Maura zatrzymuje się przy bankomacie i wybiera z niego 280$. 40$ wydaje w pobliskim sklepie na alkohol, między innymi Bailey’s Irish Cream, Kahlua, wódkę i karton wina Franzia. Nagranie z obu kamer potwierdza, że była wtedy sama.

Maura przy bankomacie – nagranie z kamery (1)
Maura przy bankomacie – nagranie z kamery (2)

• 16/17 – Maura opuszcza Amherst zmierzając na północ na drogę międzystanową nr 19 do Vermont. Wycieczka wygląda na spontaniczną, ponieważ nikomu się z niej nie zwierzyła.

• 19:30 – kierowca autobusu zauważa samochód rozbity o drzewo. Za kierownicą siedzi Maura.. Mężczyzna chce wezwać policję, jednak Maura powstrzymuje go, twierdząc, że już zadzwoniła po pomoc drogową. Jest to kolejne kłamstwo Maury, pomoc drogowa nie odnotowała połączenia o tym zdarzeniu. Mężczyzna przeczuwa, że dziewczyna mija się z prawdą, ponieważ w tym miejscu nie było zasięgu. Wraca więc do domu i zadzwonił na 911. Kiedy wrócił na miejsce dziewczyny już nie było.

Zdarzenie widzi również kobieta mieszkająca po sąsiedzku. Usłyszała wypadek i przybiegła do okna zobaczyć, co się stało. Ujrzała samochód i miała wrażenie, że na miejscu pasażera ktoś siedzi, paląc papierosa. Kobieta również dzwoni na policję.

• 19:46 – oficer z Haverhill przyjeżdża na miejsce zdarzenia. Zastaje tam jedynie opuszczony samochód. Wnętrze samochodu jest zabałaganione i oblane winem. Całe auto cuchnie. Znajduje tam kartę pomocy drogowej z nazwiskiem Maury, mapę do Burlington w Vermont, ulubioną maskotkę dziewczyny oraz książkę ‘Not without peril – 150 years of Misadventure on the Presidential Range of New Hampshire’, opowiadającej o samotnej wyprawie w góry. W rurze wydechowej znajdowała się szmata. Niestety po Maurze nie ma śladu. Zniknęło również kilka butelek zakupionego alkoholu.

• 20:30 – mężczyzna wracający do domu z pracy zauważa młodą osobę na Route 112. Było to 4 – 5 mili od miejsca wypadku. Ta informacja dotarła jednak do policji dopiero trzy miesiące po wypadku.

Śledztwo.

Fred Murray, odsłuchawszy sekretarkę w swoim telefonie dowiedział się o zaginięciu córki, oraz o znalezieniu jej samochodu. Kiedy zadzwonił na posterunek policji, dowiedział się, że jeśli dziewczyna nie zostanie odnaleziona do następnego poranka, rozpoczną oficjalne poszukiwanie. Nie było to pocieszające, szczególnie z uwagi na to, że temperatura wahała się wtedy od trzech stopni Celsjusza w dzień do minus siedmiu w nocy.

W czasie zaginięcia Maury, jej chłopak Billy Rausch otrzymał dziwny telefon. Myślał, że to Maura szlocha do słuchawki. Później okazało się jednak, że telefon był zarejestrowany na Czerwony Krzyż. Do dzisiaj nie wiadomo kto i dlaczego wykonał telefon,

Śledztwo zostało otwarte następnego dnia. Włączyło się w nie również FBI. Fred bardzo chciał zobaczyć auto córki, jednak nie dostał na to pozwolenia. Powiedział więc policji, że Maura włożyła szmatę w rurę wydechową za jego radą. Ponoć miało to poprawić działanie starego samochodu.

Ojciec Maury wziął udział w CNN’s American Morning, prosząc o jakiekolwiek informacje na temat córki. Później wystąpił również w Montel Williams Show, który to program miał milionową oglądalność. Niestety, żadne z tych działań nie przyniosło żadnego rezultatu.

Fred w programie Montel Williams Show.

Psy tropiące złapały trop Maury około 100 yardów od porzuconego samochodu, jednak zapach nagle urywał się w nic nie znaczącym miejscu. W każdy weekend Fred wracał do Haverhill i na własną rękę szukał Maury, dopóki policja nie poinformowała go o oficjalnych zażaleniach zgłaszanych na niego przez mieszkańców.

Rozbite auto Maury.
Drzewo, w które uderzyła Maura.

Nie wiadomo co tak naprawdę stało się z Maurą. Bardzo popularna jest teoria jakoby dziewczyna uciekła i zaczęła nowe życie gdzie indziej, przykładowo w Kanadzie. Ludzie twierdzą też, że zamarzła, została zamordowana, lub popełniła samobójstwo w gęstych lasach Massachusetts. Najpopularniejsza jest jednak opinia, że Maura wsiadła do samochodu kogoś znajomego, lub mieszkańca, który zaproponował, że podrzuci ją do celu jej podróży. To wyjaśniałoby dlaczego psy nagle straciły trop.

Starsza siostra Maury Julie twierdzi, że rozmawiała z dziewczyną tuż przed zaginięciem. Rozmawiały wtedy o jej zbliżającej się wycieczce na plażę Myrtle w czasie przerwy wiosennej, co miałoby wykluczyć samobójstwo. Na pytanie dlaczego mogłaby pojechać tamtego dnia do Vermont, Julie odrzekła

– Być może chciała pobyć chwilę sama, oczyścić głowę… Ale to dziwne, że pojechała tam sama.

Ojciec Maury Fred sądzi, że dziewczynie przydarzyło się coś złego. Twierdzi, że ktoś musiał porwać ją z drogi w nocy i zabić. Ma wrażenie, że Maura chciała wyjechać, ponieważ coś trapiło ją w tamtym czasie.

8 lutego 2012 roku youtuber o nazwie 112dirtbag zaczął wrzucać niepokojące filmiki. Jeden z filmików ukazywał śmiejącego się maniakalnie mężczyznę z podpisem ‘Happy Aniversary’, inny przedstawiał rachunek za motel z dnia zaginięcia Maury. Jego nazwa również nawiązywała do zaginionej – dziewczyna zniknęła na Route 112, a jej ojciec określił osobę, która ją porwała jako śmiecia (ang. dirtbag). 

W lutym 2019 roku Fred Murray ogłosił nowy trop w sprawie. Udało mu się uzyskać dostęp do domu sąsiadującego z miejscem zdarzenia. Śledczy wraz z psami tropiącymi przeszukali dom i piwnicę, jednak ku rozczarowaniu rodziny i przyjaciół Maury nie znaleziono po niej  śladu.

Maura Murray.

Do dzisiaj nie wiadomo kto spowodował wypadek na kampusie w 2004 roku, z kim Maura rozmawiała dzień przed swoim zaginięciem, dlaczego Billy Rausch otrzymał telefon z Czerwonego Krzyża, oraz co stało się z Maurą Murray.

[1] [2] [3] [4] [5]

Tracey Mertens – Spalona żywcem.

Gdzie jest Joey?! – warknął jeden z nich, nie siląc się na powitanie. Tracey wystraszyła się i spróbowała zamknąć drzwi, jednak mężczyzna szybko włożył stopę pomiędzy drzwi i framugę – Pytam grzecznie, gdzie do kurwy nędzy jest Joey?!

– Ja… – zadygotała przerażona Tracey – Ja nie rozumiem… – wydawało jej się, że mówią w jakimś obcym języku.

Tracey Mertens.

Podróż do domu.

Tracey Mertens była trzydziestojednoletnią matką dwójki dzieci – jedenastoletniej Kelly i dwunastoletniego Davida. Od niedawna zamieszkiwała Rochdale wraz ze swoim partnerem Joey’em. Ona i Joey poznali się w wieku szesnastu lat i od tej pory schodzili się i rozchodzili. Powodem takiego stanu rzeczy był fakt, że Joey zmagał się z uzależnieniem od narkotyków, a ponadto miał wiele długów zaciągniętych u mniej lub bardziej szemranych ludzi.

22 grudnia 1994 Tracey postanowiła wybrać się do Birmingham, do Cattels Grove. Było to jej wcześniejsze miejsce zamieszkania. Będąc w nowym domu w Rochdale zorientowała się, że zostawiła tam swoją książeczkę zasiłkową. Książeczka była jej szalenie potrzebna, szczególnie, że ani ona, ani Joey nie mieli pracy.

Kobieta zamierzała wrócić do domu tego samego dnia, jednak jej szwagierka przekonała ją, aby została u niej na noc. Bardzo lubiła Tracey, i tak dawno nie miały okazji porozmawiać. Kobieta więc została.

Porwanie.

23 grudnia 1994 roku w Cattels Grove ktoś zapukał do drzwi dawnego domu Tracey. Kobieta krzątała się akurat po kuchni, więc krzyknęła do szwagierki, że otworzy drzwi.

U progu zobaczyła dwóch ciemnoskórych, strasznie wkurzonych mężczyzn.

– Gdzie jest Joey?! – warknął jeden z nich, nie siląc się na powitanie. Tracey wystraszyła się i spróbowała zamknąć drzwi, jednak mężczyzna szybko włożył stopę pomiędzy drzwi i framugę – Pytam grzecznie, gdzie do kurwy nędzy jest Joey?!

– Ja… – zadygotała przerażona Tracey – Ja nie rozumiem… – wydawało jej się, że mówią w jakimś obcym języku.

– Zaraz nam wszystko wyśpiewasz mała dziwko – mężczyźni chwycili ją, zanim zdołała krzyknąć o pomoc, zawiązali jej opaskę na oczy, zakneblowali usta i wrzucili do bagażnika żółtego Forda Escorta.

Pojechali do Cheshire i nie mogąc nic z niej wyciągnąć polali benzyną i podpalili pod kościołem Chrystusa w Eaton. Po wszystkim odeszli, pozostawiając kobietę na pewną śmierć.Tracey płonęła na trawniku wyjąc z bólu. Jeden z pracowników kościoła zadzwonił na policję i pogotowie, po czym podbiegł do kobiety próbując ugasić płomienie własną kurtką.

Kiedy policja i pogotowie przyjechali na miejsce zdarzenia, ciało Tracey było w 95% poparzone. Kobieta jednak wciąż żyła i była przytomna.

– Było ich dwóch – jęknęła. Widać było, że wypowiedzeniu każdego słowa towarzyszy jej ból – Czarni… trzydzieści lat. Mówili… Mówili jakimś dziwnym językiem, nie wiem… Grubi…

Nieopodal miejsca zdarzenia policja znalazła porzucony kanister po benzynie. Stwierdzili również, że język którym mówili porywacze był najprawdopodobniej jednym z jamajskich dialektów o nazwie Patois.

– To co spotkało Tracey, było bestialskie i przerażające – powiedział detektyw inspektor Gary McIntyre z policji w Cheshire – Była bardzo dzielna. Do ostatniej chwili walczyła i chciała dać nam jak najwięcej szczegółów.

Kościół pod którym spłonęła Tracey.

Tracey Mertens zmarła dwanaście godzin po swoim odnalezieniu. Od dwudziestu – sześciu lat nikogo nie postawiono w stan oskarżenia w związku ze sprawą.

[1] [2] [3] [4]